Naukowcy z Uniwersytetu Deakin w Australii przeprowadzili nietypowe badanie, aby określić, które czynniki zwiększają ryzyko rozwodu w związkach małżeńskich. W badaniu wzięło udział kilkaset par, a wyniki ujawniły nieoczekiwaną korelację: im wyższe zadowolenie mężczyzny z małżeństwa, tym większe prawdopodobieństwo, że związek zakończy się rozwodem.
Psychologowie zauważają, że kobiety chętniej dążą do poprawy relacji i budowania harmonii w życiu rodzinnym. Nieustannie poszukują sposobów, aby uczynić wspólne życie ciekawszym i satysfakcjonującym. Kiedy mężczyzna jest całkowicie zadowolony z obecnego stanu swojej rodziny i małżeństwa, może to ograniczyć wysiłki kobiety, prowadząc do utraty zainteresowania i motywacji do podtrzymywania bliskości emocjonalnej.
Rozstanie nie wynika z konfliktów czy niezadowolenia z mężczyzny, ale raczej z różnic w postrzeganiu i oczekiwaniach. Kobieta może zacząć odczuwać stagnację, gdy czuje, że jej partner jest zadowolony ze wszystkiego, co jest. W takich okolicznościach traci ona zaangażowanie emocjonalne i zainteresowanie rozwijaniem związku.
Eksperci podkreślają, że kluczowym czynnikiem ryzyka nie jest samo zadowolenie z małżeństwa, ale różnica w poziomie szczęścia między małżonkami. Jeśli jeden z partnerów jest w pełni zadowolony, a drugi stale dąży do poprawy, rodzi to ukryte napięcie, które z czasem prowadzi do dystansu emocjonalnego.
Australijscy psychologowie zalecają parom skupienie się na wspólnym planowaniu i regularnym omawianiu oczekiwań. Ważne jest, aby oboje partnerzy byli zaangażowani w rozwój związku i potrafili wyrażać swoje uczucia i pragnienia. Pomaga to zmniejszyć prawdopodobieństwo, że różnice w poziomie zadowolenia doprowadzą do rozstania.
Badanie pokazuje zatem, że samo szczęście małżeńskie nie gwarantuje stabilności związku. Wręcz przeciwnie, różnice w poziomie zadowolenia między małżonkami mogą stać się ukrytym czynnikiem ryzyka, który wymaga uwagi i aktywnej pracy nad budowaniem harmonii w rodzinie.
e-news.com.ua
